Lista prezentów dla książkoholika




Aktualizacja 19.05.2020:

Kochani, niedawno nawiązałam współpracę z Legimi. W związku z od teraz w każdym wpisie znajdziecie link, dzięki któremu będziecie mogli kupić daną pozycję właśnie w tej księgarni. Oczywiście, nie musicie tego robić, jednak, gdybyście zechcieli, byłby to dla mnie miły prezent od Was.



UWAGA! AKTUALIZACJA: CO ZROBIĆ, BY PREZENT DOTARŁ PRZED GWIAZDKĄ!!!
Adwent trwa w najlepsze. W niejednym domu stoi już pewnie choinka, pachnie piernikiem i czekoladą - słowem: Święta coraz bliżej!  Obok radości towarzyszącej oczekiwaniu (bo któż nie kocha Bożego Narodzenia?!) pojawia się jednak owo spędzające sen z powiek pytanie: Jaki prezent kupić?
Oto kilka propozycji z różnych półek cenowych:


1. Etui na książkę - jeśli Wasz przyjaciel albo ktoś z rodziny jest nałogowym książkoholikiem, z tych, co  wszędzie chodzą z papierowym towarzyszem, z pewnością będzie to idealne rozwiązanie. Dzięki zgrabnemu etui jego książce nie zagrozi żadne niebezpieczeństwo! Różnorodne wzory dostępne na przykład tutaj(dziś rano sama chciałam takie kupić i przy składaniu zamówienia poinformowano mnie, że przedmioty zakupione od jutra 13.12 po 20:00 dotrą dopiero po 04.01.2020!! Spieszcie się!) pozwolą dostosować prezent do indywidualnych upodobań osoby obdarowanej, a przecież właśnie o to chodzi!

2. Lampka do czytania - chyba każdy książkoholik choć raz w życiu stanął przed dylematem: czytać dalej, czy pozwolić domownikom spać? Dzięki temu sprytnemu urządzeniu nie będzie musiał więcej się wahać! Lampka z klipsem jest mała i poręczna, co pozwala wszędzie ją ze sobą zabrać - zmieści się nawet w torebce. Wydatek nie nadwyręży raczej Waszego portfela (robiąc research znalazłam kilka opcji cenowych, na przykład ta tutaj kosztuje piętnaście złotych), a radość obdarowanego będzie przeogromna!

3. Karta podarunkowa do księgarni -  nie od dziś wiadomo, że najlepszym prezentem pod choinkę, jak i z każdej innej okazji jest książka! No tak, tylko... jaką wybrać?  Ileż to razy, stojąc przed księgarnianą półką lub wertując internetowy katalog napotykaliście problem z gatunku: czytał czy nie czytał oto jest pytanie?  Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klienta niektóre księgarnie (na pewno Empik, Gandalf i TaniaKsiążka) proponują zakup karty podarunkowej o dowolnej wartości, którą  można wymienić na wymarzoną książkę. Rozwiązanie korzystne dla obu stron: mól książkowy dostanie to, co kocha najbardziej, a Wy pozbędziecie się kłopotu!

4. Zestaw: zakładka + kubek -  ilekroć rozmawiam z ludźmi kochającymi czytać, prędzej czy później pojawia się temat zakładek. Uwierzcie mi, do zaznaczenia może posłużyć wszystko: paragon, bilet, chusteczka do nosa, a nawet łyżeczka albo skarpetka! Dlatego żaden miłośnik literatury nie pogardzi gustowną zakładką! Możecie ją wykonać sami - nabierze wtedy osobistego charakteru - lub postawić na coś gotowego. Wybór jest naprawdę ogromny: zakładki papierowe, trójwymiarowe, magnetyczne, drewniane do samodzielnego wykończenia (super opcja, jeśli Wy albo osoba obdarowana lubicie decupage), czy w formie zgrabnych spinaczy, a wszystko w rozmaitych wzorach i kolorach, nic tylko wybierać! A jeśli dołączycie do tego kubek z jakimś książkowym napisem (dostępne na przykład tu), stworzycie zestaw, z którym Wasz bliski się nie rozstanie!

5. Czytnik ebooków - to chyba najdroższa opcja. Jeśli jednak Wasz domowy mól książkowy dużo podróżuje albo ma problemy ze wzrokiem, przez które nie może w pełni oddawać się swojej pasji, zdecydowanie rozważcie zakup czytnika. Na rynku dostępnych jest kilkanaście modeli, a ich cena waha się między 300 a 700 złotych. Można również pomyśleć o abonamencie Legimi  (pisałam o nim tutaj) wraz z czytnikiem, choć osobiście polecam kupić urządzenie oddzielnie.

6. Pokrowiec na czytnik -  któż nie chciałby, by jego przenośna biblioteka była zawsze bezpieczna, a do tego wyglądała szykownie? Pokrowiec to idealny sposób, by nawet co kilka tygodni stać się posiadaczem zupełnie nowego czytnika, nie wydając przy tym bajońskich sum. 
Na rynku dostępne są różne warianty kolorystyczne (na przykład na stronie). Decydując się na taki zakup musicie jednak wybadać, jaki model czytnika ma zainteresowana osoba. Możecie wykorzystać któryś z gotowych wzorów lub, tak jak mój prywatny Mikołaj, stworzyć własny, kupując gładki pokrowiec i dowolne naklejki. Satysfakcja gwarantowana!


Życzę dobrej zabawy w Mikołaja!

Komentarze

  1. Gdzie te czasy, gdy książkę się obkładało gazetą? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak *_* Wszystko na tak *_* 100 razy tak! Oh! Ja chce...wszystko! Chce to, chce to, chceeee ❤ Najlepszy post o prezentacji jaki kiedykolwiek czytałam !

    OdpowiedzUsuń
  3. apropo lampki muszę właśnie pod choinkę kupić mojemu mężowi bo narzekał że nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam te wszystkie fikuśne metalowe zakładki. Są może i mniej praktyczne, ale takie ładne <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Super pomysł dla książkoholika, chętnie zajrzę na podane przez ciebie strony. A czytać uwielbiam więc na pewno znajdę coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj tylko o zastrzeżeniu ze strony Różowej Fabryki 😊

      Usuń
  6. mi się marzy lamka ;-) czesto jak już uśpię dzieciaki nie mam jak czytać, a taka lampka byłaby akurat :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie produkty bardzo fajne ale i tak najważniejsze aby zdążyły dojść przed świętami, a to wcale nie jest takie pewne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, trochę późno się wzięłam za to

      Usuń

Publikowanie komentarza