Biblioteka w kieszeni - abonament Legimi

Aktualizacja 19.05.2020:
Kochani, niedawno nawiązałam współpracę z Legimi. W związku z od teraz w każdym wpisie znajdziecie link, dzięki któremu będziecie mogli kupić daną pozycję właśnie w tej księgarni. Oczywiście, nie musicie tego robić, jednak, gdybyście zechcieli, byłby to dla mnie miły prezent od Was.

  Ileż  razy słyszeliście to sakramentalne niemal pytanie: Znów wydałeś pieniądze na książki? i drugie nierozerwalnie mu towarzyszące: Gdzie zamierzasz to wszystko pomieścić?
Pewnie zresztą  niejednokrotnie sami je sobie zadawaliście. 
Cóż zatem robić?
  Można  wybrać się do biblioteki miejskiej i tam, wśród zakurzonych regałów, szukać książki, która zawładnie nami na długie godziny.  Jest w tej wizji coś kuszącego. Zapach papieru zmieszany z wątpliwej jakości wonią od kilku dni nie startego kurzu tworzy mieszankę silnie odurzającą, przywodzącą na myśl tajemnicę, przygodę i pewną dozę niesamowitości.
  Udział w eskapadzie do bibliotecznego świata wymaga jednak czasu i, jakżeby inaczej, samodyscypliny - trzeba przecież w terminie zwrócić wypożyczone egzemplarze.
  Dla zapracowanych i tych, którzy, jak ja, mają kłopoty z zapamiętywaniem terminów albo, również podobnie do mnie, czytają szybko i często w podróży, czy w łóżku, polecam inne rozwiązanie.
 Mam na myśli zakup abonamentu Legimi po to, by swoją bibliotekę mieć zawsze pod ręką - w domu, w pracy, w podróży, czy gdziekolwiek chcecie!
  Odpowiedź na pytanie, czy warto zależy tylko od Was. Jeżeli jednak cenicie możliwość szybkiego dostępu do wielu książkowych pozycji, w tym także nowości, co stanowi znaczną przewagę nad bibliotekami, a dodatkowo czytacie dużo i  nie chcecie wydawać astronomicznych sum w księgarniach, to rozwiązanie z pewnością Was usatysfakcjonuje.
  Oczywiście, aby móc cieszyć się w pełni dobrodziejstwem biblioteki w kieszeni potrzebujemy jeszcze czytnika (można używać komputera lub telefonu, ale, umówmy się, oczy trzeba szanować!). Samo urządzenie, dostosowane do indywidualnych potrzeb, można nabyć wraz z abonamentem przez stronę usługi lub oddzielnie, prawie w każdym sklepie rtv. Zanim jednak zdecydujecie, że zakup  czytnika to dobry pomysł, musicie zapoznać się z listą urządzeń kompatybilnych, która dostępna jest na wspomnianej już stronie. Jednym z modeli wspierających usługę jest Inkbook Prime. Przyznam szczerze, że jeszcze go nie testowałam, jednak, o ile mi wiadomo, jest to sprzęt polskiego producenta, który dodatkowo, w przeciwieństwie do innych urządzeń tego typu, pozwala wertować katalog Legimi bezpośrednio z poziomu czytnika!
  Kończąc swój wywód wspomnę jeszcze o jednej niesamowicie istotnej rzeczy. Support  Legimi działa naprawdę sprawnie. Jeśli pojawia się jakikolwiek problem z konfiguracją czytnika, czy serwerem, pracownicy supportu  niemal natychmiast reagują - nawet w niedzielę wieczorem, o ile napiszecie do nich za pośrednictwem Messengera.
Czyż trzeba czegoś więcej do szczęścia książkoholikowi?



Komentarze

  1. Przekonałaś mnie - zamawiam abonament. Zwłaszcza, że Legimi obsługuje Kindle'a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile wiem, masz na razie okres próbny. Sprawdź, czy Ci pasuje najpierw

      Usuń

Publikowanie komentarza