Sposób na opory

Dlaczego nie lubię kryminałów? Uwielbiam zapach nowych książek - papieru i farby drukarskiej, do tego szczypta przygody. To wszystko sprawia, że mam ochotę natychmiast zatopić zęby w dopiero co nabytej nowości. Ostatnio co prawda coraz częściej sięgam po format czytnikowy, ale zawsze można wyobrazić sobie ów aromat. Tymczasem kryminały nie pachną przygodą - one mają w sobie odór zastarzałej krwi. Woń zdecydowanie nie zapraszająca do lektury. Zdaję sobie sprawę, że patrzenie na książki przez pryzmat węchu może Was nieco dziwić, ale przecież literatura jest sztuką sensualną. Czytając, nie tylko widzę obrazy, słyszę dźwięki, odbieram emocje, ale i odczuwam zapachy. Połączenie wszystkich tych wrażeń przez lata odrzucało mnie od kryminałów. Co zatem sprawiło, że się przełamałam? Mogłabym poszukać banalnej odpowiedzi, ale wydaje mi się, że złożyło się na to kilka czynników. Pierwsze skrzypce zagrała tu z pewnoś...