Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2022
 Jestem praktykującą katoliczką - to ważna deklaracja w kontekście tematu, który chcę poruszyć. Być może jako taka osoba powinnam krzyczeć „chrześcijaństwo to jedyna słuszna religia, a ateizm - czyste zło!” Tymczasem, jeśli po lekturze tej książki chciałabym coś wykrzyczeć, to raczej: „Stop fanatyzmowi!” i „Dość tendencyjności!” Dlaczego?  „Porzuciłam islam, muszę umrzeć” miała chyba stanowić zapis wstrząsającej historii kobiety, która zdecydowała się porzucić wiarę i tradycję ojców.  I owszem, sam opis wydarzeń był co najmniej niekomfortowy dla czytelnika. Jednak coś w sposobie narracji  sprawiło, że nie potrafię do końca współczuć bohaterce.  Chodzi mianowicie o sposób, w jaki wypowiada się ona nie tylko o islamie, w którym przecież wzrastała, ale i o wszystkich innych wyznaniach. Są to wypowiedzi deprecjonujące cały system ludzkiej religijności.  Rozumiem, że bohaterka pod wpływem traumy mogła zdecydować się na porzucenie islamu, jednak nie do pojęcia je...